czwartek, 21 września 2017

[EP] Od Jamesa, CD Hannah

— Przepraszam... — chrząknęła cicho. — Możemy zrobić sobie chwilę przerwy? Muszę się napić. — Puściłem jej ramię, uśmiechając się ciepło i mając nadzieję, że nie przestraszyłem dziewczyny ani nie zawstydziłem jej w żaden sposób. Po prostu, chyba brakowało mi normalnych kontaktów z rówieśnikami? Ostatnio miałem upierdliwe wrażenie, że cały świat czegoś ode mnie chce, a ja nie potrafiłem zrozumieć czego. Wszystko się zmieniało, czasami miałem wrażenie, że zostawiłem swój umysł wraz z ogarnięciem w Nervill, gdzie ta dwójka smarkaczy harcowała, dokazując wszystkim wokół. Dexter z jego fochami, ciągłymi fuknięciami i obrażaniem się, jeżeli choć przez moment przestawano poświęcać mu uwagę. Heather, która wracała rok w rok, coraz mniej bojąc się mówić i odzywać.  I doskonale wiedziałem, że po prostu czas dla mnie zdawał się płynąć inaczej, choć wszystko wokół oczywiście musiało się zmienić. Dorosnąć. I to tylko czasem tak bardzo irytowało i bolało jednocześnie. Skoczyłem w międzyczasie do blondynki, informując ją, że Dexter z Fomą ewidentnie zarypali jej klucze do mieszkania. A już raz wpadłem na nich w trakcie godzenia się, drugi raz wolałem tego nie oglądać, Heat pewnie podobnie. Kilka minut później byłem już z powrotem w środku, czekając na Hannah, która wróciła z kubkiem czegoś do picia. Uśmiechnąłem się ciepło do dziewczyny, zaczynając prostą, niezobowiązującą pogawędkę o aktualnych sprawach w akademii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

.
.
.
.
.
.
template by oreuis